sobota, 21 kwietnia 2012

"Syrena"

Dzisiaj, ponieważ mam mało czasu, przedstawiam książkę "Syrena".

"Dla Vanessy i Justine Sands miały to być zwyczajne wakacje w miasteczku Winter Harbor. Jednak któregoś dnia, po burzliwej rodzinnej kłótni, Justine udaje się nad urwisko, by poskakać do wody, a nazajutrz fale wyrzucają jej ciało na brzeg. Vanessa przeczuwa, że to coś więcej niż nieszczęśliwy wypadek Wkrótce następuje seria tragicznych zdarzeń
- przerażeni mieszkańcy nadmorskiego miasteczka znajdują na plaży ciała mężczyzn z twarzami zastygłymi w szerokim uśmiechu...
Czy to, co odkryje Vanessa, może oznaczać koniec jej wakacyjnej miłości, a nawet życia jakie do tej pory wiodła? "

Bardzo spodobał mi się pomysł na książkę, ale realizacja już nie tak bardzo. Ta powieść nie wciąga. Na początku cały czas chcesz wiedzieć co stanie się dalej, ale później to słabnie. Jeżeli ktoś lubi thrillery z nutką fantasty, może spróbować, ale mnie ta książka nie przekonała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz